|
Stanowisko Koalicji na
rzecz Edukacji Narodowej w sprawie zasad wykorzystania
Europejskiego Funduszu Społecznego na edukację w Polsce
Warszawa, 27 marca 2007 r.
Członkowie Koalicji na rzecz Edukacji Narodowej z niepokojem
przyjęli informację o przesunięciu znacznej części
zaplanowanego na lata 2007 – 2013 wsparcia Europejskiego
Funduszu Społecznego z komponentu regionalnego do komponentu
krajowego, pozostającego w gestii Ministerstwa Edukacji
Narodowej.
Chodzi o środki z Programu Operacyjnego „Kapitał Ludzki”
przeznaczone na „Wyrównywanie szans edukacyjnych oraz rozwój
kompetencji kluczowych” w ramach Priorytetu III „Wysoka
jakość systemu oświaty", które zostały przesunięte do
dyspozycji MEN decyzją Rady Ministrów z 29 listopada 2006
roku. Samorządom wojewódzkim pozostawiono 1,1 mld euro na
inne cele - upowszechnianie przedszkoli, stypendia socjalne
i motywacyjne oraz na zakup materiałów dydaktycznych dla
najbiedniejszych uczniów.
Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje, aby przesunięte
środki zostały przeznaczone na zajęcia pozalekcyjne
prowadzone w ramach programu „Zero tolerancji dla przemocy w
szkole”. Oznacza to, że zamiast na modernizację i
dynamizowanie oświaty, co służyłoby wyrównywaniu szans i
budowaniu społecznej spójności, środki unijne posłużą do
wprowadzenia w życie programu, który ma zupełnie inne cele i
którego sposób realizacji budzi wątpliwości wielu ekspertów
oraz członków koalicji KEN.
Przesunięcie środków z dyspozycji regionów do dyspozycji MEN
to krok resortu w kierunku centralizacji polityki
oświatowej. Zamiast 16 programów wojewódzkich,
uwzględniających specyfikę i potrzeby różnych regionów,
powstanie bowiem jeden centralnie zarządzany
ministerialny program.
Obecne władze odwracają kierunek rozwoju polskiej edukacji,
która po przełomie 1989 roku odchodziła od modelu
scentralizowanego w kierunku większej autonomii i
demokratyzacji szkół, zarządzanych przez samorządy
terytorialne - gminy i powiaty i wspieranych polityką
rozwoju regionalnego realizowaną przez samorządy
wojewódzkie. Wyłączenie wspomnianych środków finansowych z
dyspozycji Urzędów Marszałkowskich musi doprowadzić do
pomijania oświaty w planach rozwoju regionalnego, które to
zadanie ustawowo przypisano przecież samorządom wojewódzkim.
Dodatkową stratą będzie niewykorzystanie efektu wzajemnego
wzmacniania się różnych programów realizowanych w ramach
każdego z województw, np. działań ze wspomnianego wyżej
priorytetu III „Wysoka jakość systemu oświaty” i działań
wynikających z priorytetu IX „Rozwój wykształcenia i
kompetencji w regionach”, w którym instytucją pośredniczącą
są nadal samorządy wojewódzkie. Trudniej będzie też o
podobny efekt synergii na poziomie lokalnym, np. w przypadku
wydatków na zajęcia pozalekcyjne oraz na stypendia i
materiały dydaktyczne dla uczniów najbiedniejszych, które
pozostają w gestii władz samorządowych województwa. Ponadto
władze samorządowe będą dysponowały środkami Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnych
Programów Operacyjnych, które przewidują finansowanie
infrastruktury społecznej (w tym szkolnej). Tym samym
centralizacja programów finansowanych z Europejskiego
Funduszu Społecznego znacznie utrudni optymalną koordynację
działań infrastrukturalnych i szkoleniowych w obszarze
oświaty.
Wykorzystanie do rozdysponowywania tych środków finansowych
organów nadzoru pedagogicznego – kuratoriów oświaty oznacza
powierzenie administracji rządowej zadań, które są jej w
zupełności nieznane. W odróżnieniu od władz samorządowych
kuratoria nie mają bowiem doświadczeń w rozdzielaniu i
rozliczaniu funduszy europejskich, brakuje im także
odpowiednio przygotowanych kadr. Przeprowadzenie takiej
operacji oznacza konieczność poniesienia kosztów i wysiłku
organizacyjnego utworzenia wewnątrz Urzędów Wojewódzkich
nowej struktury administracyjnej, której zadaniem będzie
rozdysponowanie tych funduszy. Może to skutkować ich
nieoptymalnym wydatkowaniem, a nawet niepełnym
wykorzystaniem, tak jak to się stało z środkami, które
Ministerstwo otrzymało na działanie „Programy rozwojowe
szkół” w latach 2004 – 2006.
Z doświadczeń 17 lat polskiej transformacji, a także naszej
dotychczasowej obecności w UE, wynika, że władze samorządowe
są znacznie skuteczniejsze i sprawniejsze niż władze
centralne w wykorzystaniu środków finansowych. Dotyczy to
zwłaszcza edukacji: im decyzje są bliżej środowisk lokalnych
i społeczności szkolnych (nauczycieli, uczniów, rodziców)
tym większa dbałość, skuteczność (objawiająca się między
innymi w powiązaniu edukacji szkolnej z rynkiem pracy i
kształceniem ustawicznym), oszczędność i przejrzystość w
wydawaniu publicznych pieniędzy. Należy jednocześnie
podkreślić, iż obecna centralizacja stoi w sprzeczności
zarówno z ideą subsydiarności jak i partnerstwa, którymi
powinny kierować się rządy państw członkowskich przy
wykorzystywaniu funduszy strukturalnych.
W odpowiedzi na krytykę związaną z przesunięciem funduszy
Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że zmienia się
jedynie sposób wdrażania, a nie charakter programu, ale
naszym zdaniem sposób wdrażania może okazać się kluczowy i w
rezultacie zadecydować o ostatecznym efekcie. Ponadto MEN
najwyraźniej zaplanował już, na co przeznaczy te środki
(zajęcia pozalekcyjne w programie „Zero tolerancji dla
przemocy w szkole”), co pozostaje w sprzeczności z tezą, że
charakter programu wyrównywania szans edukacyjnych się nie
zmieni.
Ze względu na szansę jaką stwarza dla polskiej szkoły
efektywne wykorzystanie środków unijnych, Koalicja na rzecz
Edukacji Narodowej zwraca się do wszystkich zainteresowanych
z apelem o przeanalizowanie zaistniałej sytuacji i podjęcie
stosownych kroków naprawczych.
Pozostajemy z szacunkiem
|